Obchód Kościuszkowski

15 października 1817 roku zmarł Tadeusz Kościuszko. Urna z sercem Kościuszki trafiła do Polski w 1927 roku i została umieszczona w kaplicy Zamku Królewskiego w Warszawie. Jak pamiętamy z historii Kościuszko był bohaterem Stanów Zjednoczonych, gdzie podczas walki kolonistów z Wielką Brytanią zajmował się fortyfikowaniem miast, fortów i obozów wojskowych. Za swoje zasługi został awansowany na generała brygady armii amerykańskiej. Dla ciekawostki można dodać, że w USA jedynie George Washington ma więcej pomników od Tadeusza Kościuszki.

Kościuszko odniósł też duże sukcesy w wojnie polsko-rosyjskiej w 1792 roku. Jego wysokie umiejętności dowódcze zostały zauważone i został nominowany do stopnia generała lejtnanta. W 1794 roku złożył narodowi uroczystą przysięgę i objął dowództwo insurekcji jako Najwyższy Naczelnik Siły Zbrojnej Narodowej. W bitwie pod Maciejowicami został ranny i trafił do niewoli rosyjskiej. Po opuszczeniu niewoli nie mógł wrócić do kraju. Wszędzie, gdzie się pojawiał był przyjmowany jako polski bohater narodowy, wielki żołnierz walczący o wolność. To oczywiście wielki skrót życia Tadeusza Kościuszki.

W setną rocznicę śmierci Tadeusza Kościuszki we większości polskich miast odbywały się uroczystości poświęcone tej wielkiej postaci. 14 i 15 października 1917 roku również w Blachowni odbywały się uroczystości ku czci Kościuszki.   Ks. Marian Kubowicz wygłosił kazanie o miłości do ojczyzny, sprzed kościoła wyruszył pochód ze sztandarem i portretem Kościuszki od krzyża na Starej Blachowni. Do krzyża przymocowano żelazną tablicę i posadzono 2 dęby. Dzisiaj krzyż ten znajduje się na zbiegu ul. Leśnej i ul. Kościuszki. Niestety nie ma już pamiątkowej tablicy, została jedynie mała tabliczka z datą 1914 rok. Krzyż powstał w tym miejscu jesienią 1914 roku, w 120. rocznicę Insurekcji Kościuszkowskiej. Został odlany w Hucie Blachownia. Po rozpoczęciu I WŚ, gdy Blachownię opuścili Rosjanie, nowy okupant zezwolił m.in. na stawianie krzyży i czczenie bohaterów narodowych. Nie znajdziemy również dębów, a jedynie jedną lipę. Podczas poszukiwań informacji o tym miejscu udało się znaleźć informacje o jeszcze jednym krzyżu, który stał nieopodal, ale był drewniany i wiąże się z nim inna ciekawa i dramatyczna opowieść.

Wracamy do obchodów. Wieczorem w szkolnej Sali odbyło się przedstawienie. W poniedziałek 15 października, po uroczystej mszy św. odbył się pochód do Brzózki, gdzie posadzono kolejne dęby. O uroczystości w Blachowni pisały gazety, poniżej zamieszczam dokładny opis wydarzenia z Kuriera Częstochowskiego z 1917 roku:

Obchód Kościuszkowski

Staraniem M. R. Op. urządzono tutaj obchód ku czci Tadeusza Kościuszki, uroczystość wypadła świetnie, przede wszystkim zyskano wielki plus patriotyczny.

W niedzielę miejscowy proboszcz ks. M. Kubowicz wygłosił porywające kazanie o miłości ojczyzny, po sumie wyruszył pochód ze sztandarem i portretem Kościuszki, niesionym przez krakusów do żelaznego krzyża na Starej Blachowni, gdzie po poświęceniu posadzono dwa dęby i przymocowano do krzyża żelazną tablicę z odpowiednim napisem, poczem miejscowy nauczyciel p. M. Olczak wygłosił stosownie dla ludu opracowany odczyt.

Wieczorem w sali szkoły prywatnej p. M. Olczaka odbyło się wokalno-dramatyczne przedstawienie. Miejscowy chór pod kierunkiem p. Bol. Kępskiego wykonał hymny i okolicznościowe kantaty, amatorzy zaś za zupełnie poprawne, graniczące z artyzmem, odegranie dwuaktówki „Za sztandarem” z roku 1863, zasługują na wzmiankę, a więc: p-na H. Ziółek, p wie Rydz, Rakocz, Kowalski, Andruszkiewicz, Poznański, Jędrysiak, Sukiennik i Kindler. Reżyserował nauczyciel M. Olczak, który ze sceny wygłosił krótki odczyt o „powojennym jutrze”. Ze względu na licznie zebraną publiczność, która czekała słocie, przedstawienie było powtórzone tegoż wieczora przy zapełnionej sali.

W poniedziałek, po uroczystej Mszy św. i okolicznościowym kazaniu, wygłoszonym przez ks. Kubowicza, który wycisnął łzy miłości Ojczyzny, tłum włościan zapełniający po brzegi kościół, ruszył w uroczystym pochodzie do wsi Brzózka, gdzie posadzono dęby, a miejscowy nauczyciel p. E. Chodak wygłosił pięknie opracowany odczyt okolicznościowy.

W ciągu obu dni sprzedawano znaczki, portrety i broszurki, czysty dochód przeznaczając na budowę domu ludowego im. Kościuszki w Blachowni.

Z osób, które położyły zasługi ku uświetnieniu uroczystości, należy się uznanie za serdeczną pracę przede wszystkim p. J. Kratingowi, a także pp. K. Kiserowi, W. Warwasowi, G. Wiszniewskiemu, W. Andruszkiewiczewi, jak również pp. kwestorkom i kwestarzom.

Licznie zgromadzone włościaństwo dało lepsze o sobie pojęcie.

 

Źródła:
Goniec Częstochowski, 21 października 1917 roku
Wikipedia